JoomlaTemplates.me by BlueHost Reviews

Depolimeryzacja - co można robić ze śmieci

Zespół indyjskich naukowców z Centurion University of Technology w Orissa opracował metodę przemiany polimerowych odpadów w… płynne paliwo. Zaletą stworzonego przez nich procesu jest wykorzystanie do termalnej konwersji stosunkowo niskich temperatur. Polietylen o niskiej gęstości (LDPE - low density polyethylene), który wciąż cieszy się uznaniem w produkcji wszelkiego rodzaju pojemników, czy też komponentów elektronicznych, w przeważającej większości jest produkowany z wyrobów petrochemicznych. Naftowy mianownik LDPE stał się dla uczonych punktem wyjścia. Zrzeszeni pod banderą wspólnego celu postanowili zlikwidować śmieć i ponownie powołać go do życia w formie paliwa, które spełniłoby funkcję wydajnego zamiennika ropy naftowej.

W trakcie ambitnego eksperymentu indyjscy naukowcy poddali LDPE - krakingowi termiczno-katalitycznemu (rozkład pod wpływem temperatury, polegający na kontrolowanym procesie rozkładu długich łańcuchów węglowodorów). Utrzymując temperaturę między 400, a 500 stopni Celsjusza, skorzystali z katalizatora kaolinowego (kaolin - ilasta skała osadowa) uzyskując w efekcie związki o krótszych łańcuchach węglowych (podobnych do występujących w oleju napędowym, czy benzynie). Z kilograma nieużytków LDPE udało się uzyskać, aż 0,71 kg płynnego paliwa, które w ocenie specjalistów, a także pod względem struktury chemicznej, jest bardzo podobne do tradycyjnej benzyny.

Dalsze próby nowego paliwa napędowego dowiodły, że jego jakość wzrasta wraz z zwiększeniem dawki katalizatora kaolinowego. Efektem ubocznym tej procedury jest wprost proporcjonalny wzrost kosztów produkcji ulepszonej substancji. Nie zraża to naukowców do kontynuowania poszukiwań idealnej receptury na paliwo przyszłości. Wystarczającą motywacją jest świadomość, że nadmierna ilość tworzyw sztucznych wcale nie musi być śmierdzącym, oraz rażącym oczy problemem.

Recykling LDPE na dużą skalę jest nie tylko zabiegiem proekologicznym, ale przede wszystkim znakomitym sposobem na rozwiązanie problemów z kurczącymi się zapasami paliwa. Podzielając wiarę, że w każdej reklamówce jest kropelka ropy, warto dwa razy się zastanowić nad losem jednorazówki, która spełniła swoją rolę pomagając nam w transporcie zakupów do domu, bo bardziej, niż możliwe, że już jutro zatankujemy nią samochód.

Autor: Michał Mądracki

Autor: Michał Mądracki
Autor: Michał Mądracki

Źródło: onet.pl

Odsłony: 3313